.

.

Sonntag, 24. Oktober 2010

Bombkowo !!!!









 

Kommentare:

  1. sliczne bombki Aniu, naprawde, choc do Swiat jeszcze daleko, juz niektorzy o nich mysla, co wcale nie jest takie zle.
    A roze z lnu tak starego, no..gratuluje odwagi, mnie by go bylo szkoda pociac, pewnie zrobilabym z niego cos wiekszego, podusie chociaz, albo wieksze serduszka.
    Sciskam, pozdrawiam serdecznie

    AntwortenLöschen
  2. Kochana B!
    Och nie taka brutalna to nie byłam . Uszyłam tunikę .Kosmetyczkę ,Podusie i kwiatki cały kosz z resztek .Przy moim rozmiarze to malo sobie mogłam pozwolić hihihahahaaha!!!!! Ja również ściskam

    AntwortenLöschen
  3. anula piekne .kocham takie roze wtwoim wykonaniu sliczne i tye zdjecia zakochac sie mozna

    AntwortenLöschen
  4. Oj Aniu ,Aniu, a ja już myślałam ,że jak zwykle w tyle jestem i panik zaczął mi się włączać! Piękne bombki, sama bym takie chętnie przygarnęła .
    Pozdrawiam cieplutko.

    AntwortenLöschen
  5. Jestem zachwycona tym co tworzysz ale przede wszystkim twoim cudnym podejściem do otaczającej nas rzeczywistości. Zazdroszczę Ci tego bo jak tak patrzę na to co piszesz, Twoje zdjęcia to uzmysławiam sobie jak bardzo brakuje mi radości z rzeczy naprawdę malutkich. Muszę się tego na nowo nauczyć.
    Pozdrawiam cieplutko
    trzymaj się Kochana
    Kasia

    kbardy@wp.pl

    AntwortenLöschen
  6. "Fanatyczka świąteczna"... to chyba o mnie ;)
    Nie mogę już doczekac się Świąt, choć wiem, że nie będą już takie same jak przez ostatnie cztery lata... :(
    Dziękuję za ten cudowny klimat Anusiu :*

    AntwortenLöschen
  7. Śliczne te bombki:) Marzą mi się takie!
    pozdrawiam

    AntwortenLöschen
  8. jak ja się cieszę, że do Ciebie trafiłam fantastyczne zdjęcia i bardzo dobry gust gorąco pozdrawiam ; )

    AntwortenLöschen
  9. Nie wiem, zupelnie nie wiem jak to sie stalo , ze trafllam do Ciebie dopiero teraz. Gitara klasyczna + naprawde fajny klimat bloga...tego wlasnie bylo mi trzeba........w ten deszczowy dzien. Tak, tak i tu w Prowansji tez czasem pada.....Len z 1855 roku, az mnie ciarki przeszly, ilez delikatnych dloni go juz gladzilo.......A czy mozna U Ciebie zamowic taka broszke z dusza ????
    Piekne zdjecia. Pozdrawiam cieplutko i zmykam poogladac Twojego bloga

    AntwortenLöschen
  10. Uwielbiam Twoje broszki:) a len pozostal lnem tylko troche prztransformowanym.Pozdrawiam

    AntwortenLöschen